Pożyczyłem od kolegi akaras moduł BOSCH 018 545 11 32.
Po podmianie od razu odpala ale chodzi na 2 cylindry (ten moduł też jest uszkodzony, wiedzieliśmy o tym, ale przynajmniej wiem jakiego szukać).
Próbowałem odpalić auto na Siemensie 015 545 73 32. Pompa paliwa podłączona na krótko, żadnych rezultatów, na lusterku lampki migają jak szalone.
Dobrałem się do puszki z modułem 210 820 22 26 siemens który znajduje się pod nogami pasażera. Moduł ten ma dwie wtyczki. Jedna 2-pin druga pinów kilkanaście (nie liczyłem). Odłączyłem te wtyczki, otworzyłem go delikatnie, zobaczyłem na jakim układzie jest oparty (motorola) i złożyłem spowrotem (nie uszkadzając go po drodze

) Po ponownym wpięciu tej puszki w kable, lampki na lusterku wogóle się nie świecą, samochodu nie można zamknąć ani otworzyć z pilota scyzoryka na IR. Nie można go też odpalić na żadnym z modułów.
I tak sobie teraz myślę, po cholere ja to wogóle odłączałem. Teraz kiedy problem z modułem mam już prawie rozwiązany i wiem na czym stoję, pojawił się następny zonk.
Może wystarczy tylko zsynchronizować klucz z IMMO?
I co to tak właściwie jest 210 820 22 26 siemens w nogach pasażera? Wyczytałem zbieżne informacje. Generalnie na polskich forach twierdzą że moduł IMMO a amerykanie i rosjanie piszą ECU.